Wielokrotnie była podnoszona prośba o czasopismo, które mówiłoby o Maryi Wspomożycielce i Jej Sanktuarium w Turynie.
Domagali się go liczni czciciele Maryi, a zwłaszcza ci z daleka - którzy kierując się pragnieniem jak najobfitszego zaczerpnięcia z tego cudownego centrum Wspomożycielki inspiracji i sił dla posłannictwa młodzieżowego w swoich krajach ponaglali tych bliskich - bywalców Sanktuarium, aby zrodził się ‘głos’, który rozgłaszałby wieść o maryjnych łaskach, w których oni mają swój szczęśliwy udział.
Wszystkim wydało się wręcz nie do przyjęcia, aby podczas gdy prawie że każde sanktuarium na świecie posiada swoje czasopismo, takowego nie miało jeszcze Sanktuarium Maryi Wspomożycielki, które Ona sama chciała tutaj na Valdocco za sprawą swego apostoła ks. Bosko…
W jego śnie rozbrzmiewały takie pocieszające słowa:
„Tu jest mój dom, stąd rozejdzie się moja chwała”.
Słowa te on sam przywoływał później wielokrotnie, wymawiając je z coraz
większym wzruszeniem, jakby chciał zaszczepić w naszej duszy przekonanie, że istotnie tutaj znajdujemy się w Domu Madonny i dlatego też musimy, poprzez słowa i czyny, przyczyniać się do tego, aby jej chwała sięgała aż po krańce świata, ku zbawieniu dusz…
Te słowa zawierają cały program naszego czasopisma, powstałego właśnie w Domu Madonny ks. Bosko, które z czasem coraz bardziej będzie chciało rozgłaszać wszędzie o łaskach będących przejawem Jej potężnej pomocy w każdej, publicznej i osobistej potrzebie.
Ta potrzeba powszechnego wzywania Maryi nie jest jednostkowa, lecz ogólna…
Niech wyprasza błogosławieństwo, ta nasza potężna Matka, dla pisarzy i współpracowników, aby nie poszedł na marne ten nasz trud.
Drodzy Czciciele Maryi Wspomożycielki, waszemu miłosierdziu polecamy to czasopismo. Wasz w Sercu Jezusa , ks. Filip Rinaldi.