ADMA online - Polski - 2016 | Casa Madre TORINO-VALDOCCO, Italia

 ADMA | STOWARZYSZENIE MARYI WSPOMOŻYCIELKI |  Internet:  HOME PAGE  
Via Maria Ausiliatrice 32 - 10152 Torino-Valdocco, Italia - ADMA Valdocco: adma.torino@tiscali.it | E-Mail: pcameroni@sdb.org

ADMA ON LINE  2015      |    Komunikat Miesieczny   |  24 kwietnia 2016

Maryja zaprasza nas do poznawania w modlitwie miłości Boga

Maryja kocha nas miłością Matki, którą otrzymała od Boga jako zadanie i posłannictwo do wspomagania nas w odkrywaniu miłości Boga w naszym życiu i do nawracania się do tej miłości. Maryja Wspomożycielka w tym Roku Miłosierdzia pragnie zapoczątkować , w roku znaczonym przez tak wielką nienawiść i przez wielką obojętność religijną, prawdziwy przełom, przełom miłości Boga. Ona z nieskończoną cierpliwością przewodniczy nam na drodze nawrócenia. Niestety często jesteśmy synami leniwymi i obojętnymi, jesteśmy ubogimi w miłość ponieważ jeśli byśmy mieli naprawdę tę miłość dla Boga ponad wszelką sprawę, zwyciężylibyśmy każdą wojnę, także wojnę osobistą w naszym sercu. Lecz bez tej miłości dla Boga nie mamy ani przyszłości, ani życia wiecznego. Dlatego Matka Najświętsza zaprasza nas do miłowania zawsze coraz więcej.
Abyśmy mogli patrząc na Jezusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego poznawać miłość Boga do nas, miłość, którą Ojciec obdarzył nas swoim Synem i uczynił zmartwychwstanie ze śmierci ponieważ mamy życie wieczne. Biorąc krzyż w nasze ramiona, patrząc na Jezusa, który zmarł dla nas, zatrzymując nasze oczy na Jego świętych ranach, odczujemy większą świadomość daru, którego Bóg nam dał. Jezus wybrał dobrowolnie śmierć dla zbawienia nas i dla obdarzenia nas życiem wiecznym, które Jezus przynosi nam poprzez swoją mękę, swoją śmierć i światło swego zmartwychwstania.
Rozważając tę miłość powinniśmy odczuwać nie tylko współczucie, ale prawdziwy ból z powodu grzechów, powinniśmy obudzić poczucie grzechu i okazywać sumienie duchowe czujne i uważne. Matka Najświętsza zaprasza nas do poznawania miłości Boga względem nas, poprzez silne pragnienie przyznawania się przez nas, do zawierania pokoju z Bogiem, wybór pewnego kapłana jako przewodnika duchowego. Spowiedź święta jest prawdziwym zmartwychwstaniem z Chrystusem: jeśli się umiera w grzechu, zmartwychwstaje się z Chrystusem i serce napełnia się radością.
To wszystko wzbudzi w nas radość i poczucie godności bycia chrześcijanami, bycia prawdziwie pobożnymi do Maryi Wspomożycielki, jak tak bardzo wielu naszych braci i sióstr stawać się świadkami przez ofiarę ich tego samego życia. My tak wiele razy się kryjemy i wstydzimy być chrześcijanami, podczas gdy Matka Najświętsza nas wspomaga w rozumieniu tej miłości, która sprawia zmartwychwstanie w wierze i znajdowanie odwagi do dawania świadectwa. Z tego powodu potrzeba modlić się o zrozumienie w modlitwie miłości Boga.
Jest to piękno, które Matka Najświętsza wnosi do tak wielu serc.


Pan Lucca Tullio, Przewodniczący / Ksiądz Pierluigi Cameroni SDB, Kierownik duchowy


Z Maryją i jak Maryja - Odrodzeni w Jego Miłosierdziu
Siostra Linda Pocher FMA


8. Miłosierdzie jest przebaczeniem temu, kto nas zranił

Jezus prosi nas o przebaczenie

Przebaczać zawsze i przebaczać wszystkim jest jednym z obowiązków chrześcijan. Jezus tego wyraźnie nauczał w swoich mowach, w przypowieściach a nade wszystko przykładem swego życia. Wzmocnił to mówiąc wprost do Piotra, który, starając się żartem zmniejszyć znaczenie, pewnego dnia zapytał:”Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?”(Mt 18, 21). Jezus do tego stopnia, aby być pewnym, że nigdy nie zapomnimy obowiązku przebaczania, wprowadził obowiązek wzajemnego przebaczania w modlitwie Ojcze nasz, gdzie ukazuje prawie jako warunek do otrzymania przebaczenia Ojca:”przebacz nam nasze winy, tak jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili”. Jeśli, zatem, nie chcemy się modlić “jak poganie, którzy wierzą, że zostaną wysłuchani mocą swoich słów”(Mt 6, 7), powinniśmy wziąć na poważnie to zagadnienie przebaczenia i modlitwy, abyśmy my sami stali się naprawdę gotowi do przebaczenia temu, który uczynił nam krzywdę lub nas zranił. Ksiądz Bosko opowiada, że Mama Małgorzata, kiedy jej synowie pokłócili się podczas dnia, wieczorem nie pozwoliła się im odmawiać wspólnie Ojcze nasz, jeżeli się przedtem nie pojednali.
Jednakże usilne naleganie Jezusa jest promiennym przykładem tak wielu Świętych czasu minionego i czasu obecnego od Świętego Szczepana do Kardynała Van Thuan, przebaczenie “nieprzyjacielowi”, który zarówno jest krewnym, sąsiadem, obcokrajowcem lub pewnym nieznajomym, wydaje się pozostawać jednym z punktów najbardziej ciężkich do przyjmowania nauczania Jezusa. Papież Franciszek pisze:”ze smutkiem obserwujemy, jak doświadczenie przebaczenia w naszej kulturze staje się coraz rzadsze. W niektórych przypadkach wydaje się nawet, że iż znika już słowo przebaczenie. Jednak bez doświadczenia przebaczenia pozostaje nam droga bezpłodna i sterylna, jakbyśmy żyli w jakimś miejscu pustynnym i odosobnionym”(MV 10). Wszyscy doświadczyliśmy, przynajmniej raz w życiu, jak jest męczące wspólne życie z żalem za krzywdę niespodziewaną, a przecież przebaczenie ze szczerego serca ukazuje się nam od pierwszego wejrzenia jako “wąska brama”przez którą nie ma się chęci lub nie ma się siły przejść…. dlaczego?
W pierwszej sprawie jest koniecznym potwierdzić, że pewno, przebaczyć jest rzeczą trudną, lecz z pomocą Łaski Boga nie tylko jest możliwe, lecz jest także źródłem radości i wszechstronnym pokojem. Bóg sam to poręcza, przez usta proroka Izajasza:”jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem. Pan cię zawsze prowadzić będzie, nasyci duszę twoją na pustkowiach. Odmłodzi twoje kości, tak że będziesz jak zroszony ogród i jak źródło wody, co się nie wyczerpie”(Iz 58, 9-11). Ukazując przykazania Boga bardzo trudne i uciążliwe do wprowadzenia w praktykę , czyni część taktyki nieprzyjaciela naszego zbawienia, którego cel jest właśnie ten, aby oddalać nas od Ojca i od braci, popychając nas do wytrwania w nieprzyjaźni, w niechęci, w niezgodzie. Właśnie dlatego każdy chrześcijanin jest zaproszony w Świętym Roku miłosierdzia
do uczynienia zobowiązania z odnowionym porywem “radosnego głoszenia przebaczenia. To jest czas powrotu do tego co istotne, aby wziąć na siebie słabości i trudności naszych braci. Przebaczenie to siła, która przywraca do nowego życia i dodaje odwagi , aby patrzeć w przyszłość z nadzieją”(MV 10).

Przebaczenie, które otrzymujemy od Boga, ponadto, będąc także koniecznym , nie jest wystarczające do uzdrowienia świata. Nasze wolności, nasze życia, są tak bardzo splecione jedne z drugimi, ażeby uzdrowić świat raz na zawsze jest także koniecznym wzajemne przebaczenie! To wydarzenie pokazuje nam jak wielki jest szacunek Boga dla swoich stworzeń. W szczególności, w Jego oczach, nasza wolność ukazuje się jako najcenniejsze dobro: właśnie dlatego Zbawienie nie jest czymś co nam spada na głowę z wysokości, ale jest pewnym rozwojem, który nas wciąga do wychodzenia z naszego wnętrza, w którym nasza współpraca jest konieczna i ustawiczną prośbą. Zatem, pierwszym krokiem do uczynku, do kroczenia po drodze przebaczenia jest modlenie się: czy jestem świadomy, że przebaczenie jest obowiązkiem dla chrześcijan? Czy odczuwam pragnienie, pomimo trudu, przebaczenia szczerym sercem? Jeżeli tego nie czuję, proszę o to pokornie, każdego dnia, w modlitwie.
  
Przebaczono nam wszystkim!

Drugim krokiem do uczynienia, w kroczeniu na drodze przebaczenia, jest ten rozważać dokładnie przebaczenie, które otrzymaliśmy. Jezus nas prosi, “abyśmy byli narzędziami przebaczenia, ponieważ my pierwsi otrzymaliśmy je od Boga. Być wielkodusznymi w spotkaniach z wszystkimi, wiedząc, że także Bóg rozdaje nam hojnie swoją łaskawość z wielką wspaniałomyślnością”. Jest to znaczenie hasła Roku Świętego: Miłosierni jak ojciec. “W miłosierdziu mamy dowód tego, jak Bóg kocha. On daje wszystko z siebie samego, zawsze, za darmo i nie prosząc o nic w zamian...Dzień za dniem, dotknięci przez Jego współczucie, możemy również i my być współczujący dla wszystkich”(MV 14). Zatem, uważajmy dobrze, na znaczenie słowa “przebaczenie”:ono jest złożone z “daru” i z “dla”, które oznacza “całkowity”, “doskonały”. Przebaczenie grzechów, które otrzymujemy od Boga jest zatem “darem doskonałym”, ponieważ jest darem w którym Bóg się ofiaruje nam całkowicie, bez zastrzeżeń. Przebaczenie grzechów, rzeczywiście, jest jednym dziełemDucha Świętego wylewającego w nasze serca łaski dzięki śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa.
Teraz, sprawa najważniejsza, to znaczy, którą naprawdę powinniśmy wyryć w głębi naszego serca, jest ta, że nikt będąc człowiekiem nie może “zasłużyć” na ten dar: “Chrystus bowiem umarł za nas, jako za grzeszników, w oznaczonym czasie, gdyśmy <jeszcze>byli bezsilni. A [nawet] za człowieka sprawiedliwego podejmuje się ktoś umrzeć tylko z największą trudnością. Chociaż może jeszcze za człowieka życzliwego odważyłby się ktoś ponieść śmierć. Bóg zaś okazuje nam swoją miłość [właśnie]przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami”(Rz 5, 6-8). Jeśli jesteśmy przyjaciółmi Boga, jeśli jesteśmy Jego dziećmi, jeśli jesteśmy uczniami i braćmi Jezusa, zamieszkani przez Ducha
Świętego, jeśli umiemy się karmić każdego dnia Chlebem i Słowem życia, nie dla tego, że jesteśmy dobrzy…lecz ponieważ Bóg jest naprawdę “dobry i wielki w miłości”(Ps 102, 8). To nie przypadek, że wielcy Święci nie lękają się uznawać za wielkich grzeszników; są świadomi, że ich cnota jest owocem Ducha, który zadziałał w nich oraz, że ceną ich świętości jest krew przelana Jezusa. Każdy mój grzech, w rzeczywistości, miniony lub przyszły, mały lub wielki, świadomy lub nieświadomy, czyni mnie współuczestnikiem zabójców Jezusa, współuczestnikiem Jego uczniów, którzy Go zdradzili, wyparli się, opuścili. Dlatego mogę odczuwać jako wymówione przeze mnie słowa przez Jezusa do Ojca z krzyża: “Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”(Łk 23, 34). W przebaczeniu Jezusa, powtarza się to echo Matki, która właśnie u stóp Krzyża, otrzymuje nas jako dzieci(J 19, 25-27). Ona nas otrzymuje i przyjmuje nas jako dzieci, podczas kiedy w rzeczywistości jesteśmy współuczestnikami zabójców Jezusa! Jeśli patrzymy na splot wydarzeń Maryi po Wielkanocy, zauważamy, że to nie jest wcale “sposób mówienia”. Schodząc z Kalwarii, rzeczywiście, Maryja wspólnie powraca z Janem do Wieczernika gdzie pozostaje wspólnie z Piotrem i inni, którzy się wyparli oraz opuścili Jezusa, w modlitwie, jako Matka wszystkich, w oczekiwaniu na Ducha(Dz 1, 14). Zatrzymajmy się przy rozważaniu tego fragmentu otwartego w sercu Maryi, celem zdawania sobie sprawy, że jej głębia powoduje do bycia przez Nią uczestnikiem boleści Jezusa oraz do Jej uczuć miłosierdzia i współczucia wobec grzeszników. Maryja, jedyna, która mogła powiedzieć naprawdę niewinna, nie wymawia nikomu grzechów, słabości, zdrady. Nie oskarża nikogo, że zranił na śmierć swego Pana! Przeciwnie, jak uczyniła z apostołami czyni to samo z nami: podczas kiedy jesteśmy jeszcze w grzechach, otula nas swoim płaszczem, utrzymuje nas, ponieważ od Jej macierzyńskiego serca możemy się nauczyć z naszej strony przebaczenia. Maryja to czyni ponieważ wie, że wszystko jest łaską i nic nie jest należnym. Przebaczenie, które przychodzi od Boga przechodzi poprzez Nią, bez znajdowania przeszkód. Powracajmy z pamięcią, w modlitwie, w doświadczeniu otrzymanego długotrwałego przebaczenia w naszym życiu i wyrażajmy Bogu naszą wdzięczność.

Usuwać przeszkody do przebaczenia

Jeżeli w taki sposób zostałem ukochanym przez Boga, jeżeli Jezus i Maryja przebaczyli mi w taki sposób, co daje mi prawo oskarżać moich braci, osądzać winnych i zaprzeczać ich przebaczeniu? Po linii zasady, nie mogę przytaczać żadnego oskarżenia: powinienem uznać, że unieruchomiony w przebaczeniu, to znaczy, że moją przeszkodą jest “twardość mojego serca”…lecz Bóg, jest to dobra wiadomość, może i pragnie zmieniać moje serce ze skały na serce z ciała, podwarunkiem,żejadałbymDuchowi Świętemu pozwolenie działania we mnie z pełną wolnością. Ten sam Jezus, w swoim nauczaniu, wskazuje nam jakie są przeszkody do usuwania, ażeby Duch mógł pracować z naszym sercem, jak garncarz pracuje przy swojej glinie. W każdym z nas, wspólnie z człowiekiem ponownie narodzonym przez Chrzest, żyje wspólnie człowiek stary; stary Adam, lub stara Ewa…pewien brodaty faryzeusz, który nie chce się nawrócić, który przeciwstawia się oporowi w łasce. Droga ku świętości, polega na odczuwaniu świadomości tej obecności i także w postępowaniu w okoliczności, człowiek stary mógł umrzeć i pozostawić całą przestrzeń dla nowej.
Pierwszą przeszkodą w przebaczeniu jest to przypuszczenie, że wierzy się słusznie i mieni się sędzią bliźniego. Tym Jezus “mówi przede wszystkim, aby nie sądzić i by nie potępiać… Ludzie bowiem z ich osądem zatrzymują się zwykle na tym, co zewnętrzne, podczas gdy Bóg patrzy na to, co w środku. Jakież zło czynią słowa, które są spowodowane uczuciami zazdrości i zawiści! Mówić źle o bracie, gdy jest nieobecny, jest równoznaczne przedstawieniu go w złym świetle, szkodzeniu jego reputacji i pozostawieniu go na łaskę i niełaskę plotek. Nie sądzić i nie potępiać znaczy również , pozytywnie rzecz ujmując, umieć dostrzec dobro, które jest w każdej osobie i nie pozwolić na to, aby cierpiała ona z powodu naszego częściowego osądzenia i naszej zarozumiałej znajomości wszystkiego”(MV 14).
Druga przeszkoda, polega na przekonaniu, że przebaczenie powinno by być “zasłużone” , lub prawem “zapracowanym” przez bliźniego. Tym Jezus odpowiada, z Krzyża, którego sposób rozumienia zasługi nie jest sposobem rozumieniem Boga! Jeżeli rozpoznajemy w nas tę przeszkodę, módlmy się do Boga o łaskę rozjaśnienia przyczyny tego naszego przekonania. Moglibyśmy także odkryć jakąś starodawną ranę serca, która oczekuje na zostanie uzdrowioną przez bezpłatną i przekraczającą granice Miłość Boga. Trzecią przeszkodą, przede wszystkim w przypadku, w którym krzywda byłaby szczególnie ciężka i rana spowodowana bardzo głęboka, może być daną przez lęk, który przebaczenie powoduje nam jeszcze bardziej kruchym i wrażliwym. W tym przypadku, nie chodzi o zaprzeczenie cierpienia i trudu, ale o powierzenie naszego biednego serca w ręce Jezusa i Maryi oraz o modlitwę każdego dnia z natarczywością łaski możliwości uczestniczenia w ich zdolności przebaczenia. Przebaczenie, rzeczywiście, w końcowych obliczeniach, jest zawsze pewnym “darem, który pochodzi od Boga” i nigdy łatwym wysiłkiem woli, bądź kiedy je otrzymujemy, bądź kiedy potrafimy je dać temu, który nas zranił.
W tym naszym świecie, tak znaczonym przez przemoc i nienawiść, powinniśmy wierzyć, że wzajemne przebaczenie jest najpotężniejszą bronią którą rozporządzamy ponieważ pokój Boga mógłby rozlewać się i osiągać krańce ziemi. Jeden czyn przebaczenia, spełniony ukrycie w murach domowych, może mieć skutek kamyczka rzuconego w staw: kiedy wchodzi do wody nie czyni wiele hałasu, ale potem jego kręgi się rozszerzają w nieskończoność i nikt nie może ich zatrzymać!
W modlitwie każdego dnia, prośmy jedni za drugich o łaskę rozpoznawania i usuwania tego co nam przeszkadza być gotowymi i wspaniałomyślnymi we wzajemnym przebaczeniu.

KRONIKA RODZINY

MATUNGA(INDIE) – POWITANIE NOWYCH CZŁONKÓW
Uroczystość święta Świętego Jana Bosko została ubogacona tego roku przyjęciem pięciu nowych członków Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki. Swoje przyrzeczenie złożyli w krypcie Sanktuarium Maryi Wspomożycielki, po uczestniczeniu w drodze formacyjnej , którą oni tam dobrze przygotowali na okoliczność.
Celebracja eucharystyczna została obchodzona uroczyście w obecności Prowincjała z Indii z Bombaju, Księdza Godfrey D’ Souza. Obecnymi byli także rodzice kandydatów i innych członków Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki, którzy odnowili swoje przyrzeczenie. Nowym członkom zostały wręczone odznaki, które oznaczają ich przynależność, wspólnie z Regulaminem Stowarzyszenia. Ich imiona będą teraz zapisane w spisie Pierwszego Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki w Turynie – Valdocco w Bazylice Maryi Wspomożycielki, gdzie będą korzystać z modlitw i pożytków duchowych.
Nasza grupa jest w ósmym roku życia i także zbiera nas w każdą pierwszą sobotę na mszy, aby rozważać tematy nauk, maryjne, salezjańskie i kościelne, ażeby wspierać i pogłębiać życie chrześcijańskie(Ks. Wilfred D’ Sousa SDB).

TIMOR WSCHODNI - DZIAŁALNOŚĆ 2016
Krajowy animator Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki, Ks. Maunel da Silva Ximenes, wspólnie z członkami Rady Krajowej, odwiedza wszystkie wspólnoty na zebraniu raz w miesiącu. Na poziomie krajowym urządzamy dwa spotkania w roku. Po pierwsze, na okoliczność dnia skupienia w przygotowaniu do Paschy, nastąpiło ono od 4 do 5 marca w Ladze przy parafii Świętego Jana Bosko. Uczestniczyło ponad 150 członków.
Po drugie, Zgromadzenie krajowe, ma miejsce w Baucau 14-15 maja celem wybrania nowej Rady krajowej. Obecny przewodniczący rzeczywiście został wybrany członkiem zgromadzenia krajowego. Podziękowania za miesięczny komunikat Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielkionline. Jest bardzo użytecznym dla nas, ażeby
zaofiarować formację naszym członkom(Ks. Manuel da Silva Ximenes, SDB, Animator krajowy Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki).

WŁOCHY – ZGROMADZENIE INSPEKTORIALNE STOWARZYSZENIA CZCICIELI MARYI WSPOMOŻYCIELKI POŁUDNIE
W niedzielę 13 marca 2016 odbyło się w Bari, w Instytucie salezjańskim „Zbawiciel”, zgromadzenie Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki Inspektorii Południowej. Spotkanie dobrze przygotowane przez grupę miejscową i kierowane przez księdza Angelo Draisci, Delegata Inspektora dla Rodziny Salezjańskiej, i przez Kierującą z Pulii Panią Michelinę Fares. Zarówno obecność Przewodniczącego Pierwszego Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki z Turynu, Pana Tullio Lucca, jak światowego Kierownika duchowego, księdza Pierluigi Cameroni, wykazała wartość tego spotkania zakończonego jak i ukazała oblicze i życie Stowarzyszenia, zarówno w kreśleniu linii odnowy , które Stowarzyszenie Czcicieli Maryi Wspomożycielki uwspółcześnia, przede wszystkim po wielkim wydarzeniu VII Międzynarodowego Kongresu Maryi Wspomożycielki, odbytym w Turynie i w Colle don Bosco w sierpniu 2015.
Spotkanie ujrzało uczestnictwo licznych członków, około 150, w przedstawicielstwie 16 grup miejscowych: Campania(Salermo); Puglia(Lecce, Brindisi, Bari, Martina Franca, Molfetta, Cerignola, Foggia)Calabria(Locri). Grupy z Neapoli Vomero, Napoli Portici, Potenza, Soverato, Vibo, Taranto nie mogły uczestniczyć.
Pan Tullio Lucca, po uczestniczeniu w doświadczeniu przygotowania Kongresu, odwołał się do roli świeckich w życiu Stowarzyszenia i poruszył temat uzupełniania się i współodpowiedzialności, które powinny być w Rodzinie Salezjańskiej i w Stowarzyszeniu Czcicieli Maryi Wspomożycielki, dając znaczenie duszpasterstwu rodzinnemu i młodzieżowemu. Odwołał się także do tożsamości i roli Rady lokalnej, strategicznego składnika dla życia grup, podkreślając ducha wspólnoty i służby, które powinny ożywiać członków, którzy w ten sposób się oddają otwarci na to zadanie.
Celebracja eucharystyczna, pod przewodnictwem księdza Pierluigi Cameroni, stała się mocnym momentem uzyskania łask na życie Stowarzyszenia i wspólnym ubogaceniem łaski na przyszłość. Na końcu Eucharystii została przedstawiona pierwsza Rada Inspektorialna Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki Południe: Michela Fares, Przewodnicząca Inspektorialna: Elisa Giannone, przedstawicielka Campania – Basilicata; Nadia Romano, przedstawicielka Calabria; Concetta Picoco, przedstawicielka Puglia.

CZCIGODNOŚĆ BISKUPA STEFANA FERRANDO
3 marca 2016 Papież Franciszek udzielił pozwolenia Kongregacji do Spraw Świętych na ogłoszenie dekretu dotyczącego heroicznych cnót Sługi Bożego Stefano Ferrando, z Towarzystwa Salezjańskiego Księdza Bosko, przedtem Biskupa z Shillong, Założyciela Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Maryi Wspomożycielki Chrześcijan.
Stefano Ferrando, urodzony w Rossiglione(prowincja Genui i diecezji Acqui Terme)28 sierpnia 1895, uczęszczał do szkół salezjańskich, najpierw do Fossano a potem do Turynu, pozostając oczarowanym życiem Księdza Bosko. Przerywa z musu studia ze względu na wybuch pierwszej wojny światowej, w której uczestniczył jako oficer, zasługując na srebrny medal. Po święceniu kapłańskim, w 1923, wyjeżdża na misje salezjańskie na północny Wschód Indii, gdzie staje się jednym z wielkich pionierów salezjańskiej epopei misyjnej w tym rozległym regionie.
W 1934 zostaje mianowany przez Piusa XII biskupem diecezji Krishnagar, ale zaledwie po ropku, został przeniesiony na stolicę Shillong, który pozostaje przez 35 lat ośrodkiem całej obfitującej działalności apostolskiej i ewangelizacyjnej.
Jego apostolat charakteryzował się stylem salezjańskim: radością, prostotą i bezpośrednim kontaktem z ludem. Jego pokora, prostota, miłość do biednych skłaniają licznych do nawrócenia się i do domagania się o Chrzest. Odbudowuje wielką Katedrę i kompleks misjonarski. Pogłębia pobożność do Maryi Wspomożycielki i do Księdza Bosko. Pragnie, ażeby Hindusi stali się pierwszymi ewangelizatorami ich ziemi.
Z grupy katechistek hinduskich zakłada Siostry Misjonarki Maryi Wspomożycielki Wiernych
(MSMHC)dołączonych do Rodziny Salezjańskiej 27 czerwca 1986.
26 czerwca 1969, po braniu udziału w pracach Soboru, zgłasza dymisje z własnej Diecezji. Zastał w Assam 4000 katolików, pozostawił 500000. We Włoszech stary biskup misjonarz powraca do domu salezjańskiego w Quarto(Genua), gdzie umiera 20 czerwca 1978.

Intencja misyjna

Aby nasi wysłannicy i ośrodki młodzieżowe w Afryce i Madagaskarze były prawdziwym frontem misyjnym i pierwszej ewangelizacji.

Świadectwo świętości salezjańskiej

Wśród modlitw Błogosławionej Marii Romero Meneses (1902-1977), Córka Maryi Wspomożycielki, znajdujemy: „Mój Boże, zmień moje serce, uczyń je nowym, ale zostaw mi wspomnienie mojej ułomności i nędzy, aby zachować i zasłużyć na nowe dary Twego miłosierdzia…Udziel mi, o Boże, łaskę możności pocieszania tak wielu, których spotkam na drodze kalwaryjskiej…Obdarz mnie, o Boże, byciem Twojej dobroci i miłosierdzia”.



|   HOME PAGE   |    INFO Salesiani DB VALDOCCO    |   Visit Nr.