ADMA online - Polski - 2015 | Casa Madre TORINO-VALDOCCO, Italia

 ADMA | STOWARZYSZENIE MARYI WSPOMOŻYCIELKI |  
Internet:
  
HOME PAGE  
Via Maria Ausiliatrice 32 - 10152 Torino-Valdocco, Italia - ADMA Valdocco: adma.torino@tiscali.it | E-Mail: pcameroni@sdb.org

ADMA ON LINE  2015       |     Komunikat Miesieczny     |     24listopada 2015

Maryja zachęca nas do zdecydowania się na świętość

Na naszej drodze wiary jesteśmy zawsze zjednoczeni z troskliwą i macierzyńską obecnością Maryi, która jest Wspomożycielką Kościoła i rodzin w tych czasach niełatwych i napaści na wiarę. Chodzi o bycie bardziej posłusznymi i uważnymi na to czego Maryja pragnie od nas, ponieważ łatwo pozwalamy nam się zwodzić sposobem życia, które nie jest posłuszeństwem woli Bożej i nie odpowiada Jego wezwaniu.
Maryja przypomina nam, że naszym podstawowym powołaniem jest to powołanie do świętości, czyli do życia w przyjaźni z Bogiem, do życia jak Jego dzieci. Dla nas, którzy czerpiemy z duchowości Świętego Franciszka Salezego, jest to sprawa ważna i bliska. Ten wielki święty rzeczywiście, przede wszystkim w swoim dziele Wprowadzenie do życia pobożnego, zapraszał wszystkich do świętości: „ W stworzeniu Bóg polecił roślinom przynosić owoc, każdej według swego rodzaju: na ten sam sposób, Chrześcijanom, żywym roślinom Kościoła zaleca przynosić owoce pobożności , każdemu według jego własnego stanu oraz własnego powołania. Pobożność powinna być przeżywana w różnorodny sposób przez szlachcica, przez rzemieślnika, przez służącego, przez księcia, przez wdowę, przez niezamężną, przez narzeczoną; ale to nie wystarcza, ćwiczenie pobożności winno być odpowiednio dostosowane do sił, zajęć i obowiązków poszczególnych osób. Jeżeli pobożność jest prawdziwa nie niszczy właściwie niczego, wręcz przeciwnie udoskonala wszystko; i kiedy postępuje przeciw powołaniu zgodnemu z prawem, bez wahania się jest niewątpliwie ona fałszywa. Domagać się usunięcia życia pobożnego z koszar wojskowych, z pracowni rzemieślnika, z pałacu księcia, z bliskości małżonków jest błędem, wręcz przeciwnie herezją. Mało jest ważne gdzie się znajdujemy: wszędzie możemy i powinniśmy dążyć do pobożności”. W taki sposób droga świętości odsłania nam jak każdy z nas jest kochany przez Boga, jak każdy z nas jest niepowtarzalny oraz niezastąpiony w Jego oczach.
W tym stanie napięcia nie jesteśmy sami, ale jesteśmy w towarzystwie przykładu oraz wstawiennictwa tak wielu mężczyzn i kobiet, którzy także w naszych czasach promieniują swoim świetlanym świadectwem świętości. Pomyślmy o rodzicach Świętej Tereski, o Ludwiku i Zelii Martin, którzy niedawno zostali ogłoszeni świętymi. Pomyślmy o niezliczonych męczennikach, którzy z odwagą świadczą o swej wierze aż do wylania krwi.
Pomyślmy zjednoczeni w tym cudownym przypadku i tak jak pisze List do Hebrajczyków:
„Zachęcajcie się wzajemnie każdego dnia, póki trwa to, co zwie się dziś, aby ktoś z was nie uległ zatwardziałości przez oszustwo grzechu ”(Hbr 3, 13).

Pan Lucca Tullio, Przewodniczący
Ksiądz Pierluigi Cameroni SDB, Kierownik duchowy

Z Maryją i jak Maryja
Odrodzeni w Jego Miłosierdziu

3.Posłannictwo Kościoła jest owocem miłosierdzia Bożego / Siostra Linda Pocher FMA\

Polecani przez Ojca, jak Jezus

W tym Roku Świętym, Papież zaprasza nas do podejmowania osobiście “posłannictwa obwieszczania miłosierdzia Boga, tętniącego serca Ewangelii”, które poprzez nasze pośrednictwo “powinno dotrzeć do serca i umysłu każdej osoby” (MV 12). Słowo “posłannictwo” nie jest przypadkiem, wręcz przeciwnie, przypomina nam, że to nie jest nasz pomysł i nawet nie pomysł Papieża, lecz zadanie, które cały Kościół otrzymuje od Boga. Nie może być dla nas posłannictwa, dlatego że nie mamy “zleceniodawcy” i “zlecenia”. Zlecającym w całym tego słowa znaczeniu jest Bóg Ojciec, Stworzyciel świata, w którym każda rzecz na niebie i na ziemi ma swój początek, który tak bardzo umiłował świat powierzając nam Syna i Ducha(J 3, 16). Kiedy mężczyźni i kobiety osiągnęli ten dar , przychodzą stając się współpracownikami Jego miłosierdzia, staje się on częścią planu Bożego od początku; odkąd w najgłębszych zakamarkach Boskiej wieczności , Ojciec postanowił stworzyć ludzi na obraz Syna a Syn w taki sposób oddał się rozporządzalny do wcielenia się dla ich zbawienia i tego przymierza pomiędzy Ojcem i Synem przypieczętowanym przez uznanie Ducha, który nie jest niczym innym jak miłością i darem. Odtąd, każde posłannictwo w Kościele jest uczestnictwem w posłannictwie Syna i Ducha, jest owocem miłosierdzia Ojca. Pierwszą posłanką, pierwszą współpracownicą Trójcy Świętej jest we własnej osobie Maryja: również o Niej pomyślał od początku, ponieważ uczynił możliwym zgodę na przyjście Syna na świat. W Jego cieniu spoczywa także nasze tak. Patrząc na Nią uczymy się ważnej sprawy stawania się posłannikami miłosierdzia: z ciała Maryi, rzeczywiście, Syn mógł otrzymać nogi, ręce i głos celem spotykania ludzi i doprowadzania ich do Ojca.
Czytając ewangelie oddajemy rozliczenie, które z każdego spotkania osobowego z Jezusem wypłynął strumień miłosierdzia, który przechodząc poprzez osobę bezpośrednio dotkniętą przez Niego docierał i dotknął wszystkie inne. W pewnych przypadkach stało się to wyraźnym “poleceniem” Jezusa: uczniowie zostali wybrani dla przebywania z Nim i dla bycia posłanymi przez Niego z pełnymi prawami(Mt 3, 14-15); trędowaty wyleczony, przychodzi polecony kapłanom jako żywe świadectwo działalności Jezusa(Mk 1, 44); opętany uwolniony , ponieważ chciałby iść za Jezusem, przychodzi tymczasem “do swoich”, aby obwieszczać “co Pan ci uczynił i jak ulitował się nad tobą”(Mk 5, 15-20); Maria Magdalena, pocieszona przez Zmartwychwstałego, przychodzi z poleceniem, aby ogłosić uczniom zmartwychwstanie(J 20, 17). Lecz są to także przypadki w których osoba spotkana przez Jezusa zwraca się samorzutnie do innych: Zacheusz, wspomożony wizytą Jezusa, postanawia wspierać biednych swoimi dobrami(Łk 19, 8); Samarytanka gasząca pragnienie Pana, porzuca dzban i biegnie, by zaprosić współziomków do ugaszenia Jego pragnienia(J 4, 28-29). Krótko mówiąc, spotkanie z miłosierdziem Boga w Jezusie, ma jako “owoc naturalny” bodziec do wychodzenia z siebie samych aby iść do innych. Nie jest koniecznym, aby oni byli “dalekimi”, mogli także być domownikami, sąsiadami domu lub kolegami z pracy, to co ma znaczenie jest wyczuwaniem konieczności wewnętrznej sprawiania im zadowolenia i widzenia “jak dobry jest Pan” (Ps 33, 9).
Zapytajmy siebie: czy czuję konieczność świadczenia o miłości Boga w codzienności, albo jestem zamknięty w samym sobie, w wiecznym wyczekiwaniu, że ktoś inny podejmie działalność?

Zdecydować się jak Maryja
Nasze wciągnięcie w posłannictwo Syna, jednakże, zostało uwarunkowane przez naszą rozporządzalność do dojrzewania w czujności i w gotowości, jak Maryja: jak Ona, powinniśmy zostać jednym dziełem z Jezusem, w sprawie posiadania w nas samych tych samych uczuć przyjęcia wobec wszystkich, nikogo nie wykluczywszy (Fil 2, 3). Określić Kościół “Oblubienicą Chrystusa”, oznacza uznać, że został założony właśnie na tej tajemniczej i najgłębszej wspólnocie działania i myślenia. Oblubienica, rzeczywiście, także posiadając w sobie tę samą zdolność rodzenia życia, pozostaje bezpłodną jeśli nie jednoczy się z oblubieńcem. W ten sam sposób zamiary i pomysły Kościoła są przeznaczone na niepłodność jeśli wierzący się nie zaniepokoją, najpierw, pozwalając siebie zapłodnić działaniem Boga. Wybór na Oblubienicę, ponadto, jest dla Kościoła – darem, nie zasługą, wymownym znakiem miłosierdzia Boga, który w ten sposób stał się zobowiązaniem ludu grzeszników, aby uczynić wspólnotę zbawionych(Ez 16, 8-12). Więcej dowiemy się wchodząc w ten punkt widzenia, będziemy najbardziej bliscy urzeczywistnianiu tego co Papież Franciszek nazywa “nawróceniem duszpasterskim” i “Kościołem w wyjściu”.
W chwili, w której Maryja powiedziała “tak”aniołowi, została także stworzony pomiędzy Nią a Trójcą pewien sposób więzi, która wcześniej nigdy nie była widziana pomiędzy Bogiem a stworzeniem. “W Starym Testamencie – pisze Balthasar – niebo także często zostało otwarte i rozchodziły się Słowo oraz Duch Boga, ale Duch nigdy nie rozciągnął swego cienia na łono jakiejś dziewicy”. Duch i Syn, w chwili przyzwolenia, przychodzą do zamieszkania rzeczywiście w Niej, i podczas ciąży, kiedy mały Jezus – wszechmocne słowo Ojca! – , jak każdy mały człowiek, w ten sposób pozwala się kształtować bezbronny i milczący w Jej łonie, Duch działa czynnie w Niej, kiedy ze swojej strony nie opuszcza Ona nigdy rozważania w sercu słów anioła i w posłuszeństwie względem nich, decyduje i działa. W szczególności , z ust anioła, Maryja otrzymała wiadomość o wydarzeniu – “Elżbieta…poczęła syna”--; zrozumiała znaczenie - “Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”(Łk 1, 37) – i następnie postanowiła działać wybierając się “w podróż”(Łk 1, 39). Wiadomość o ciąży kuzynki, rzeczywiście, stała się dla niej, milczącym wezwaniem: “Elżbieta ciebie potrzebuje!”.
Możemy sobie wyobrazić zachowanie rodziców Maryi , wobec osobliwości tego niespodziewanego początku. Elżbieta, rzeczywiście, także była “zobowiązana do tajemnicy”aż do piątego miesiąca, a oni nie byli powiadomieni o jej stanie(Łk 1, 24). “Jak tobie przychodzi na myśl wyruszać w drogę właśnie teraz kiedy zostajesz poślubioną? – powiedzieli do Maryi – Pomyśl o sobie samej, pomyśl o przygotowaniu własnym!”. Jednakże Maryja jest tak zdecydowana wprowadzić w praktykę to, co przeczuwała, ponieważ nie zatrzymuje się przed niczym. Święty Ambroży zauważa, że Ona “dociera w pośpiechu” do Elżbiety i tak wyjaśnia te słowa:”Łaska Ducha Świętego nie dopuszcza do opóźnień”. “Jest jakby nam zostało powiedziane – pisze Kardynał Martini – kiedy jakąś sprawę, rozstrzyga wewnątrz w głębi serca, postępuje czyn, ponieważ w przeciwnym przypadku marnuje się wewnątrz. To ma znaczenie także dla małych spraw…jedna wizyta, która nas kosztuje, jeden pomysł, który dla nas ma znaczenie, jedna praca, którą postanowiliśmy doprowadzić do końca a którą jednak prowadzimy dalej do odrzucenia. Odesłania z powrotem, opóźnienia, które nas zniszczyły, marnują nas wewnątrz… jak wielce jest niebezpieczne nie czynić tego co zamierza się czynić a co jest sprawiedliwe i prawdziwe”.
Na Kongresie, mieliśmy szczęście słuchać świadectwa dzieci czcigodnego Attilio Giordaniego, salezjanina współpracownika. Mężczyzna “normalny”, którego życie zostało pozbawione wyjątkowych wydarzeń: urzędnik u Pirellego, bardzo zajęty w oratorium, małżonek i przykładny ojciec. W wieku 59 lat, idąc za przykładem syna Pier Giorgio, przyłącza się do działalności misjonarskiej “Mato Grosso” i wspólnie z żoną i córką Paulą, wyjeżdża, ażeby dotrzeć do Brazylii. W jednym liście tak uzasadnia ten wybór:”W życiu nie potrzeba mówić tak wiele o sprawach, które powinniśmy czynić. Nie potrzeba tak wiele mówić kazań, liczy się to co się czyni. Trzeba pokazywać życiem to w co wierzymy. Nie ma kazań o działaniu. Kazaniem jest życie. Śmierć zaskakuje niespodzianką, w Campo Grande, podczas gdy stoi się mówiąc na spotkaniu misjonarskim: kiedy się czuje, że przychodzi mniej jest gotowość przyjazdu świadka do syna, który jest mu bliski:”Pier Giorgio, ty prowadź dalej”. Córka Mariagrazia wyjaśnia:” Nigdy się nie dokonało jakieś cięcie w życiu ojca, sprawy, które wybrał prowadził naprzód aż do głębi…jestsłuszne, że tak się potoczyło i że spotkał Pana podczas kiedy stawał do biegu z chłopcami”.
Zapytajmy się: czy jest jakieś jedno postanowienie, także małe, które powinienem podjąć ale które prowadzę dalej do odrzucenia?

Porwani przez Ducha, jak Elżbieta
Piękna mozaika Ojca Rupona zaprasza nas do rozważania spotkania Marii i Elżbiety jako zapowiedź przyszłego spotkania pomiędzy ich synami: Maryja niesie w swoim łonie pewien medalion z obliczem Jezusa, podczas gdy w ramionach Elżbiety znajduje się Jan Chrzciciel, który prawą ręką pokazuje Jezusa a w lewej ręce trzyma muszlę, symbol chrztu. Jego Matka, podobnie, wskazuje prawą ręką łono Maryi i przybliża lewą rękę do Jej głowy w geście błogosławieństwa. Maryja w odpowiedzi wznosi prawą rękę do nieba, do Pana, „bo wejrzał na uniżenie służebnicy swojej”(Łk 1, 48). Jedynie Jezus, chwilowo nie czyni nic; pozwala się nosić i błogosławić, jak pozwoli się ochrzcić.
Anioł ukazawszy się Zachariaszowi w świątyni posiadał tak nakreślone posłannictwo powierzone Janowi: “napełniony zostanie Duchem…i wielu spośród synów Izraela nawróci do Pana”(Łk 1, 16-17). Jego świadectwo, będzie rzeczywiście ważnym znakiem dla Jezusa na początku Jego posłannictwa, ale jego zdolność uznawania w Jezusie obiecanego od wieków Mesjasza, okazuje się już w łonie macierzyńskim: Elżbieta to czuje go poruszającego się i, porwana chwilowo przez Ducha, uznaje w kuzynce Matkę Pana. Właśnie Duch, który w dniu Chrztu Jezusa zstąpi na Niego “w postaci cielesnej niby gołębica”(Łk 3, 22), jest główną postacią ukrytego spotkania pomiędzy dwoma matkami i dziećmi, które noszą w łonie. Także mojżeszowy (księgozbiór)to podkreśla: kolumna ze złota zstępuje z nieba, muska Jana i Elżbietę, wypełnia Maryję.
Wyjaśniając spotkanie pomiędzy pokoleniami, które się urzeczywistnia w ofiarowaniu Jezusa w świątyni, na Kongresie Maryi Wspomożycielki, ksiądz Patrizio Rota Scalabrini zaznaczył, że „tekst nie jest jedynie objaśnieniem koniecznej dynamiki pokoleniowej rodzin i poszerzonej społeczności, osiąga istotnie porozumienie jak sieć rodzin, ale ujawnia jak zbawienie Boga przebiegnie pokolenia i uczyni spotkanie na najgłębszym poziomie prawdziwie określonego jako biologicznego i społecznego, tego dla którego osoby zostały powołane, aby pozostać synami i córkami w Synu. Tę samą sprawę może potwierdzić spotkanie pomiędzy młodą dziewicą Maryją a starszą małżonką Elżbietą:”ten rodzaj przekazywania (wiadomości)jest wzorem jak cała społeczność powinna w ten sposób spełniać obowiązek świadczenia o wierze i nadziei w nowych pokoleniach”. Zatem interesuje nas, jako wychowawców – rodziców i osoby konsekrowane – widzieć dobrze w jaki sposób Duch troszczy się o przygotowanie wymiany wiary i nadziei, która się wydarza pomiędzy dwoma niewiastami, aby być bardziej posłusznymi we współpracy w Jego dziełach, w pewności gdzie realizatorem jest Duch więzi międzyosobowe znajdują siłę do wychodzenia ze zwykłych szablonów i przychodzą odnowione z twórczości miłości bliźniego.
Duch otwiera wcześniej całkowicie oczy kuzynek, aby rozpoznały jedna w drugiej obecność Boga i dzieła Jego miłosierdzia, które teraz przepływa przez ich łono, ale, jak Maryja śpiewa w Magnificat, przychodzi z najbardziej daleka i ze spojrzeniem pierwszeństwa dla najbardziej ubogich, poszerza się także bez miary “z pokolenia na pokolenie”(Łk 1, 50). Ta postawa, ta zdolność widzenia działania Boga w drugim jest to czym rozporządza w posłudze chrześcijanin: Maryja nie idzie do Elżbiety dla pokazania, że jest zacną, ani by posiadać moc nad nią a Elżbieta nie chwali Maryi aby mieć coś na wymianę. To czyste spojrzenie na innego to jest to, co tak odnosi się do księdza Bosko kiedy mówi o “ miejscu osiągalnym do dobra”, czyli tym miejscu w którym dobro znalazło pewien przełom, zaczął już działać, być może bez tej samej osoby jeżeli odwzajemnia się szacunkiem; jest z tego powodu, że wychowawca powinien wyruszać jeżeli pragnie współpracować z Duchem, który jest obecny, powinniśmy w to wierzyć, w sercu każdej osoby. Kiedy udajemy się do innej osoby z poddaniem się, z pesymizmem, z uczuciami współzawodnictwa, z mściwymi uczuciami lub z ukrytymi celami panowania, możemy stawać się pewnymi, że nie prowadzi nas Duch, lecz “nieprzyjaciel naszego zbawienia”. Dlatego jest sprawą dobrą i sprawiedliwą oddalać od siebie z naszego umysłu i z naszego serca myśli i uczucia, które niszczą nas samych i innych, na sposób zostawiania przestrzeni wolnej Duchowi!
“Nie wyczerpała się litość Pana – pisze prorok Jeremiasz – miłość nie zgasła…Odnawia się ona co rano”(Lam 3, 22-23). Dla wzrastania w tej świadomości, można było wspierać małe “ćwiczenie duchowne”: każdego wieczoru, przed zaśnięciem, proszę o pomoc Ducha i Maryję oraz ponownie przebiegnę dzień, w poszukiwaniu znaków obecności Boga i Jego dzieł we mnie i w osobach, które są mi bliskie.

KRONIKA RODZINY

TURYN – VALDOCCO – XXV DZIEŃ MARYJNY
W niedzielę 25 października 2015, w klimacie maryjnym jedności oraz radości, Stowarzyszenie Czcicieli Maryi Wspomożycielki z Piemontu, Valle d’Aosta i Lombardia obchodziło uroczystość XXV Dnia Maryjnego. Wobec około 300 osób , Siostra Linda Pocher, FMA, przedstawiła stosowne katechezy o drodze postępowania tego roku łącznie poświęconego we współbrzmieniu z Jubileuszem, który rozpocznie się 8 grudnia, w Miłosierdziu: Z Maryją i jak Maryja, odrodzeni w Jego Miłosierdziu. Miłosierdzie jest istotą wiary. Nastąpiła chwila adoracji i wewnętrzne wzbogacenie zamysłu formacyjnego. Następnie Pan Tullio Lucca, Przewodniczący Pierwszego Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki, przedstawił znaczenie bycia „Czcicielami Maryi Wspomożycielki”, nawiązując do duchowości Świętego Franciszka Salezego, w świetle jego podstawowego dzieła Wprowadzenie do życia pobożnego. Nastąpiły dwa świadectwa; jedno od Federico Rissone i Teresy Furlan, którzy opowiadali o ich doświadczeniu młodych Czcicieli Maryi Wspomożycielki na spotkaniu światowym młodych SYM (Movimento Giovanile Salesiano) w związku z zamknięciem dwustulecia księdza Bosko; następnie Sergio i Cecilia Durighello, małżeństwo z Pierwszego Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki, podzielili się swoim doświadczeniem Międzynarodowego Kongresu Maryi Wspomożycielki, przeżytym w z punktu widzenia przyjęcia i obsługi uczestników.
W popołudnie, w sanktuarium Maryi Wspomożycielki, po odmówieniu wspólnym Różańca, odprawiona została wspólna Eucharystia, pod przewodnictwem księdza Franco Lotto, Rektora bazyliki Maryi Wspomożycielki. Podczas celebracji 26 osób przynależących do grup Pierwszego Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki (6 młodych, 5 małżeństw, 3 starszych), z Arese(1), z Ivrea(1)i ze wspólnoty Shalom z Palazzollo sull’Oglio(5 młodych), wstąpiły, aby być częścią Stowarzyszenia.
Ten Dzień Maryjny potwierdził jak Maryja Wspomożycielka towarzyszy i wspiera swoje Stowarzyszenie odnawiając je i okazując miłosierdzie Boga z pokolenia na pokolenie.

KONGO – POCZĄTEK STOWARZYSZENIA CZCICIELI MARYI WSPOMOŻYCIELKI
24 września 2015 dokonało się pierwsze spotkanie modlitewne, rozważanie i wzajemne poznanie celem zapoczątkowania Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki w Inspektorii Kongo (Afryka Centralna). Spotkanie, pod przewodnictwem Księdza Alberta Kabuge, przeżyło czas formacyjny na temat: „Maryja zaprasza nas do modlitwy za rodziny i za świętość rodziny”. Nastąpiło pierwsze poznanie Regulaminu i wymiana w działalności miesięcznej oraz w częstotliwości spotkań. Została także podkreślona konieczność ustanowienia przede wszystkim i ośrodka kierownika duchowego dobrze uformowanego przed zapoczątkowaniem grup miejscowych.

SYCYLIA – SPOTKANIE RAD MIEJSCOWYCH
4 października 2015 odbyło się, w Instytucie Córek Maryi Wspomożycielki w San Cataldo, spotkanie rad lokalnych Czcicieli Maryi Wspomożycielki z Sycylii, podczas którego dokonane zostały wybory nowej Rady Inspektorialnej. Obecnymi byli ksiądz Pierluigi Cameroni, światowy kierownik duchowy i animatorzy inspektorialni z Sycylii; ksiądz Angelo Grasso i siostra Carmelina Cappello. Ponad 120 uczestników w przedstawicielstwie prawie wszystkich ośrodków Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki Wiernych na wyspie. Minął dzień szczególnie natężony i mówił o nim entuzjastycznie, w pierwszym przedpołudniu, ksiądz Pierluigi Cameroni, z VII Kongresu Maryi Wspomożycielki odbytym w Turynie od 6 do 9 sierpnia 2015. Światowy kierownik duchowy zalecał dawanie większej uwagi na rodziny, pierwsze miejsce wychowania i ewangelizacji, wychowanie rodzin poprzez wychowanie młodzieży. Stowarzyszenie Czcicieli Maryi Wspomożycielki nie powinno ograniczać się do praktyk pobożnych, ale powinno być podzielonym doświadczeniem wiary, która zmienia życie: pracować dla Najświętszej Matki niosąc radość w sercu i czyniąc go według ducha Magnificat; poświęcać się w służbie braci dla dobra społeczności, która traci wartości istotne ludzkiego życia.
Te są zobowiązania, które nam zostawił:

  • Odnowić system uprzedzający w rodzinach poprzez dialog, czynić dobrze i modlitwa.
  •  Być posłusznymi Duchowi na sposób do bycia użytecznymi jak ON chce

W pierwsze popołudnie nastąpił wybór nowej Rady Inspektorialnej z Sycylii, złożonej z czterech członków na poziomie krajowym i sześciu na poziomie strefowym.
Wybranymi na poziomie regionalnym są: Auteri Giuseppe, Calvino Angela Rita, Fichera Grazia Maria i Petitto Venera.
Na poziomie strefowym, Sycylia Wschodnia: Anticonome Lucia, Gravagna Maria e Leonardo Anna.
Na poziomie strefowym, Sycylia Zachodnia: Martiradonna Maria, Puccio Agnese e Valdes Teresa (Venera Petitto).

AOSTA (ITALIA) – SPOTKANIE RODZIN
„Małżonkowie i rodzice” - Żyć w rodzinie radością Ewangelii” jesttytułem skupienia duchowego organizowanego przez Stowarzyszenie Czcicieli Maryi Wspomożycielki 11 i 12 października w Siedzibie Przeoratu z Saint-Pierre. Około setki osób zgromadziło się właśnie dla wysłuchania katechez księdza Roberto Carellego(salezjanin, profesor teologii i ekspert zagadnień rodziny), który poświęcił małżeństwom pewne przemyślenia na temat „Szczęśliwi i poślubieni: łaska małżeństwa” i o ”Więziach wolności: wychowanie dzieci w świetle wiary. Dwa wielkie tematy w których ksiądz Carelli przedstawił dwa odmienne ‘dekalogi’, praktyczne rady oraz duchowe rozważania dla dobrego przemyślenia: na pierwszym miejscu więź pomiędzy małżonkami oraz o następstwie zależności pomiędzy rodzicami i dziećmi.
Stowarzyszenie Czcicieli Maryi Wspomożycielki przedstawia drogowskaz dla miłości pomiędzy małżonkami, która się odnawia każdego dnia, pewien wzrost duchowy jako jednostek i jako rodzin, pewna formacja jako rodziców w trudnym zadaniu wychowawczym, przyjaźń pomiędzy dziećmi, która czyni zdolnymi do współudziału we wierze i dawania świadectwa innym. Być w szkole Księdza Bosko oznacza pielęgnować w rodzinie różnorodne oczekiwania charyzmatu salezjańskiego: radość życia, troska o modlitwę, zjednoczenie z Bogiem w codzienności, służba bliźniemu, w szczególności młodzieży i biednym, ufność w Bogu, który jest Ojcem wspierającym, zawierzenie Maryi, która jest Matką i Mistrzynią.

BILBAO – DEUSTO – AVVIO ROK ŁĄCZNY
17 października 2015 roku także została rozpoczęta droga łączna Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki w domu salezjańskim w Bilbao – Deusto z uczestnictwem 110 członków. Wszystko zostało rozpoczęte żarliwą Eucharystią, ponieważ daje nam siłę i popycha nas do kroczenia drogą. W ten sposób został wspomniana droga przekroczona w minionym roku: różne miejsca gdzie bywaliśmy, zaprogramowanie, spotkania strefowe, Ćwiczenia, pielgrzymka.
Zatem przedstawiliśmy nowe etapy na upływający rok 2015-2016. W tym roku skupiamy naszą uwagę: na Kongresie Maryi Wspomożycielki niedawno obchodzonym; na roku miłosierdzia, który stoi w bramie; na Synodzie rodziny i na wiązance Księdza Generała. Posiadamy obfity materiał, z którego czerpiemy zgodnie z interesami i potrzebami każdego ośrodka. Zakończyliśmy braterskim posiłkiem i ożywioną wspólnotą. Niech MarWspomożycielka błogosławi, jak to zawsze czyni, nasze dobre zamiary oraz prace!
(Ks. Arcadio SDB, Kierownik duchowy).

PARANAQUE CITY (FILIPINY) – MARYJNE SPOTKANIE RODZINY SALEZJAŃSKIEJ
Rodzina Salezjańska Prowincji Filipiny Północne brała udział w zgromadzeniu maryjnym 24 października 2015 w Narodowym Sanktuarium Maryi Wspomożycielki. Stowarzyszenie Czcicieli Maryi Wspomożycielki stało się głównym organizatorem tego wydarzenia. Były obecne różne gałęzie Rodziny Salezjańskiej: studenci szkół Don Bosco/FMA i ośrodków formacji, młodzież ośrodków młodzieżowych i parafii Don Bosco/FMA oraz świeckich współpracowników Rodziny Salezjańskiej. To maryjne wydarzenie zmierzało do pogłębienia pobożności do Maryi Wspomożycielki w sercach tych, którzy przynależą do środowiska salezjańskiego według przykładu Świętego Jana Bosko oraz do pobudzania wszystkich do bycia czynnymi w rozszerzaniu pobożności do osób, które spotykają. Tematem było życie Księdza Bosko, podkreślając jego pobożność do Maryi, po Wiązance 2015: „Jak Ksiądz Bosko, z młodzieżą i dla młodych”. Ks. Nestor Impelido SDB, animator Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki, pozdrowił władzę. Siostra Maria Asela B. Chavez FMA, Keith Amodia SDB, i pani Angie Ebriega przewodniczyły grupie podczas odmawiania Różańca Świętego. Klub Laura Vicuña z parafii San ILdefonso, Makati City, prowadził modlitwę otwarcia interpretując pieśń „Mary’s Song of Love”. Różaniec święty został podzielony na pięć odcinków czasowych przedstawiając życie Świętego Jana Bosko z Maryją, naszą Matką.
1. Casa Biglione: źródło życia .
2. I Becchi: znak pierwszych kroków.
3. Seminarium w Chieri: skok wiary.
4. Konwikt Kościelny: początek jego posługi.
5. Wiata Pinardi: światło posłannictwa.
Po każdym dziesiątku był jeden numer poddawany przez młodzież lub świadectwo osobiste lub grupy. Chór Auxilium parafii Świętego Dominika Savio zaśpiewał „At the Beginning” na początek. Rodzina Jimenez ze Stowarzyszenia Czcicieli Maryi Wspomożycielki z San Juan Nepomuceno, dała świadectwo w drugim momencie. W 3 momencie siostra Mylene Sanchez FMA i siostra Leila Montero FMA opowiedziały historie swoich powołań. W 4 momencie, pan Stephen Borja dał swoje świadectwo osobiste jako wychowawca młodzieży. A w piątym momencie ksiądz Remo Bati SDB, podzielił się swoją posługą wśród emigrantów we Włoszech. Po odmówieniu Różańca  Hulag Dancers zKollegiumMariaAusiliatrice, Canlubang, Laguna i młodzieńcy z Don Bosco Youth Center, parafii San Giovanni Bosko z Tondo, wykonali swoje przedstawicielstwo maryjne, przez radość wszystkich.
Nastąpiło ofiarowanie kwiatów ze strony wszystkich obecnych. Ten hołd był towarzyszony przez śpiewy maryjne pre-nowicjatu i post-nowicjatu z Canlubang. Celebracja eucharystyczna była sprawowana pod przewodnictwem Księdza Johna Tamayo misjonarza w Tajlandii. Wśród koncelebransów był Ksiądz Paul Bicomong, Inspektor(Filipiny). VIVA MARIA!!!     



|   HOME PAGE   |    INFO Salesiani DB VALDOCCO    |   Visit Nr.